// On / Facet ma być facetem

On

mężczyzna, prawdziwy facet, metroseksualny, twardy facet, męskość
Facet ma być facetem

Mamy kolejną generację mężczyzn. To już nie metroseksualny, dbający o siebie przesadnie facet, nienagannie ubrany, ogolony, wypachniony, z równiutko przyciętymi włosami. Metroseksualni ewoluowali w spornoseksualnych. Sporno są mniej grzeczni i wymuskani. Mają obsesję na punkcie swojego ciała, emanują seksem i są egoistami. Tak twierdzi brytyjski dziennikarz, Mark Simpson, który 20 lat temu wprowadził termin „metroseksualni”. Mężczyźni sporno chcą być podziwiani za ich perfekcyjnie wyglądające ciała, wypracowane przez godziny ćwiczeń na siłowniach i przestrzeganie odpowiedniej diety.  Kochają eksponować swoje bicepsy i umięśnione brzuchy poprzez noszenie opiętych koszulek z krótkimi rękawkami. Chętnie pokazują nagie torsy. Nie chcą być adorowani za garderobę i nowy zapach perfum. Zamienili dobrze skrojone garnitury na zwykłe T-shirty. Przykładów spornoseksualnych nie musimy daleko szukać: David Beckham, David McIntosh i Cristiano Ronaldo doskonale wpisują się w trend spornoseksualnych. Lubimy na nich patrzeć, bo jest na co. Robią wszystko, aby czas się ich nie imał i z sukcesem wygrywają tą nierówną walkę.

Jest  jeszcze jedna grupa, która przyciąga kobiety jak magnes. „Lumberseksualni”, bo o nich mowa. Ci to faceci z krwi i kości. Tacy trochę pierwotni, dzicy, jakby przed momentem wrócili z lasu. Nieodłączny atrybut broda i tatuaż. A ubrania? Nie jakieś tam wymuskane koszule, garnitury i krawaty, ale toporne obuwie, jeansy i koszula w kratę. Po 20 latach dość mamy tych delikatnych metroseksualnych, co to za naprawę kranu się nie brali, tylko zamawiali specjalistę. Noszenie zakupów? Jasne jak słońce, pół na pół z kobietą, bo przecież kobiety same sobie to równouprawnienie wywalczyły. Szkoda wspominać.

A nas pociąga dzikość, tajemniczość, siła, bo w końcu chcemy poczuć się jak kobiety. Ma być jasny podział ról: kobieta – delikatna, subtelna, opiekunka ogniska domowego, a facet – silny, odważny, taki prawdziwy samiec alfa, co to swą niewiastę przed wszystkim i wszystkimi obroni. Facet ma być facetem! Swoisty powrót do korzeni. Pójdzie na łowy, przyniesie zwierzynę i jeszcze ją zje, bo lumberseksualni nie są wegetarianami. Jednym słowem: kwintesencja męskości. Nareszcie! Dość już mamy tego odwrócenia ról: silne kobiety i słabi faceci. Moda ta nie jest zarezerwowana wyłacznie dla drwali. Lumberseksualni to pracownicy korporacji, nawet najwyższego szczebla, a także top modele. Doskonale znany nam z kampanii Vistuli - Maximiliano Patane, 33-letni model z włoskimi korzeniami, którego cechą charakterystyczną jest broda i lwia grzywa, pracował dla takich marek, jak: Yves Saint Laurent,  JACOB COHEN, Roberto Cavalli i Yohji Yamamoto.

Lubimy dzikich i niegrzecznych, bo wszystkie jesteśmy grzeczne, więc  potrzebujemy czegoś dla przeciwwagi. W końcu bieguny różnoimienne się przyciągają, jednoimienne odpychają i takie prawa fizyki, od nas niezależne. Jedno mnie martwi, że jak już na coś moda, to przekłada się ona na produkcję masową. Kto może biegnie po tatuaż (a tu wyobraźnia ponosi właściciela, gdyż na skórze zamieszczają różne, czasami śmieszne obrazki) i zapuszcza brodę. Nieważne, czy pasuje mu ta broda, czy nie, ale jak wszyscy, to wszyscy. I jeszcze ostatnia dygresja. Oby tylko panowie nie zinterpretowali nowej mody w niewłaściwy sposób i nie kojarzyli jej z niechlujnością. Pamiętajmy:  lumberseksualny wcale nie oznacza zaniedbany! To prawdziwy samiec alfa, taki że... mniam…

 

SK

Lubisz ten materiał? Podziel się nim ze znajomymi:

Podobne artykuły

Odwiedź nas na Facebooku