// On / Jak z bożyszcza tłumów zrobić zapuszczonego tatusia?

On

Brad Pitt, mężczyzna, jak uspokoić faceta, ustatkowany facet
Jak z bożyszcza tłumów zrobić zapuszczonego tatusia?

Dzisiaj plotkarsko, bo to piątek i atmosfera sprzyja. Na tapetę bierzemy Brada Pitta, gdyż na to zasłużył. Której z nas nie podoba się Brad Pitt? Może inne pytanie: Której z nas nie podobał się Brad Pitt? Celowo używam czasu przeszłego, bo o tym dzisiaj będzie.  Jak to z superprzystojniaka i superseksownego gościa zrobić zapuszczonego tatusia w wieku 60+ (pomimo jego 51 lat)?

Brad Pitt wdarł się w nasze serca początkiem lat 90-tych jako tzw. bad boy. Pamiętamy reklamę Levisa,  w której nasz niegrzeczny chłopak opuszcza więzienie?  Hollywódzki uśmiech, błysk w oku, jasne włosy i ta sylwetka…  „Thelma i Louise” – tam jest zadziornym i uwodzicielskim autostopowiczem i  nam się bardzo podoba. Za to go polubiłyśmy, że taki śliczny jak aniołek, ale umie dać po gębie, jak trzeba. W „Podziemnym kręgu” nawet traci zęby , ale jak się potrafi bić. I to ciało!.... Takiego każda by chciała, a nie jakiegoś mydłka, co to pierwszy ucieka przed zagrożeniem zostawiając nas gdzieś na pożarcie lwom.

Nie wiem, jak reklama przełożyła się na sprzedaż jeansów, ale  Pitt lepszej reklamy samego siebie nie mógł mieć.  Rozpoczęła się swoista era Pitta, taka pittomania. Pierwsze miejsca w rankingach na najseksowniejszego, najprzystojniejszego i ogólnie „naj” w każdej kategorii mężczyznę. Pamiętacie Brada jako psychopatycznego mordercę w „Kalifornii” (1993 rok), albo wampira w „Wywiadzie z wampirem” (1994)? Kogo obchodziło to, że za rolę wampira dostał Złotą Malinę? Albo to, że wschłuchując się w jego głos usłyszymy, że sepleni.  Większość pewnie poszła do kina na ten film  wyłącznie dla niego. W „Wichrach namiętności” zgarnął cała uwagę oglądającej film płci pięknej. Znowu bad boy rozkochujący w sobie niezwykłej urody kobietę. Dziki, brudny, nie potrafiący się zachować i odchodzący, bo wzywa go natura, jak wilka do lasu. Ten film jest jego od początku do końca, pomimo zjawiskowo pięknej Julii Ormond i genialnego Hopkinsa. Pitt wcale nie zagrał Tristana. On po prostu zagrał samego siebie.

Ale tego Pitta już nie ma. Jest ojciec sześciorga dzieci. Zarobiony, pomimo milionów, jakie ma na koncie, zapuszczony, zmizerniały.  I to nie czas zabrał nam nasze bożyszcze, a podstępna kobieta:, wybranka jego serca, Angeliny Jolie. Cwana jest,  trzeba przyznać. Zrobiła wszystko, aby Brad przestał być obiektem kobiecych westchnień, bo niby dlaczego miałaby mieć problem, jak jej poprzedniczka, Jennifer Aniston?  W końcu to Aniston nie przemyślała kwestii i pozwoliła Pittowi na zagranie w filmie „Pan i Pani Smith” i strzeliła sobie samobója.  Pitt został panem Smithem, a Angie jego panią Smith aż do dzisiaj.

 A tak pieluszki, spacerki, kaszki, nocne wstawania, to pomnożone przez 6. I jest efekt. Na marginesie pewnie sam wstawał do tej szóstki, bo Angie wygląda cały czas jak milion dolarów, zaś  nasze bożyszcze, jakby miał 60 lat, tak najmniej.  Wszystko to odcisnęło na nim piętno. Pomarszczona twarz, niechlujne włosy, sylwetka już nie taka seksi. Aby był komplet, zaobrączkowała go niby w wielkiej konspiracji, umieszczając ślubne fotki w magazynach „Hello!” i „People”. Przemyślana strategia marketingowa, Philip Kotler  (guru marketingu) mógłby się od niej nauczyć tego i owego.

Ale kogo teraz to obchodzi? „Umarł król, niech żyje król”! Są nowi, młodsi, lepsi, jak Ryan Gosling. Temu też nie wróżę, że się utrzyma w takiej kondycji, bo już pierwsza dzidzia się pojawiła. A nauki od mistrzyni Angeliny mówią, jak nie chcesz, aby Twój facet rozglądał się na boki, daj mu tyle zajęć, aby tego po pierwsze nie ogarnął, a po drugie, aby stracił swój charm osobisty i wtedy jesteś bezpieczna. Żadna go nie będzie chciała... No może prawie żadna...  Do dzieła, Dziewczyny….

SK

Zdjęcie: abcnews.news.go.com

 

Lubisz ten materiał? Podziel się nim ze znajomymi:

Podobne artykuły

Odwiedź nas na Facebooku