// On / Kiedy narcyz złamie Ci serce

On

miłość, narcyz, zerwanie z narcyzem, rozstania, złamane serce
Kiedy narcyz złamie Ci serce

Gdy zjawił się w jej życiu nie posiadała się z radości. Był ucieleśnieniem jej najskrytszych marzeń. Mówił to, czego oczekiwała od faceta.  Roztaczał jakąś niesamowitą magię wokół siebie, która powodowała, że kobiety lgnęły do niego jak muchy. A on wybrał właśnie ją! Był facetem z innej bajki. Lepszym od tych, których dotychczas spotkała na swojej drodze. Był tym, o jakim przez całe życie marzyła. Przystojny, wysoki, elokwentny, kulturalny, doskonały znawca kobiecej psychiki. Komplementy, kwiaty, uśmiechy, cudne randki, picie kawy o wschodzie słońca….  „Kocham cię” – wyszeptane do jej ucha w drugim tygodniu znajomości.  Do tego te wszystkie opowieści o przeznaczeniu i o tym, jak czekał na nią przez całe swoje życie.

Uwierzyła. Każda by uwierzyła, bo taki był przekonywujący w tych swoich wyznaniach.

Później dopiero odkryła, że to była świetnie przygotowana strategia. Wiedział, co zrobić, aby zdobyć nie tylko ją, ale każdą kobietę.  Wyznaczał sobie ofiarę i robił wszystko, aby ją zdobyć.

Zostawił po sobie głębokie rany w jej duszy. Zdeptał jej pewność siebie i poczucie własnej wartości. Chyba nawet nie mając świadomości, że ją krzywdzi. Jego obecność w jej życiu spowodowała totalny mętlik. Jej świat pokryła ciemność absolutna.

Złamał jej delikatne, wrażliwe serce. Wszczynał dzikie awantury na każdym kroku i na każdym kroku ją krytykował. Do dzisiaj nie może się pozbierać po tym wszystkim, co zafundował jej narcyz i jego egoistyczne zachowanie. Do dzisiaj ma w głowie mnóstwo wspomnień, które chciałaby wymazać z pamięci. Ale tak łatwo się nie da. Do tego ten cholerny wyrzut sumienia: Dlaczego dała się omotać tak łatwo?

Czuje się pusta, bezużyteczna i poraniona. Czuje się nikim.

Pogubiła się . Trudno jej znaleźć jakieś światełko na końcu tunelu, w którym się znajduje. Trudno uwierzyć, że kiedykolwiek będzie dobrze. Złamał w niej wszystko: uczucia, emocje, myśli…. Złamał jej życie.

Próbowała uciec od bolesnych wspomnień, ale one ciągle ją dopadają jak w jakimś złym śnie. Opanował ją wszechobecny strach. Boi się dnia dzisiejszego, jutra, nawet swojego cienia.

Przestała ufać.  Już przed poznaniem jego miała problemy z obdarzeniem ludzi zaufaniem. Teraz nie ufa nikomu. Straciła wiarę w ludzi, bo ofiarowała swoje serce facetowi, którzy pogrywał z nią w gierki. Niestety nie znała ich reguł. Pobawił się nią i zostawił jak kot poranioną mysz. 

Boi się kogokolwiek pokochać. Nie wierzy, że kiedykolwiek ktoś pokocha ją, bo przecież nie zasługuje na miłość. To wpoił jej narcyz.

Całe życie marzyła o romantycznej miłości, takiej aż po grób. Pojawił się on. Przez krótką chwilę wierzyła, że warto było czekać, bo on jest tym wszystkim, o czym w życiu marzyła. Bawił się nią, upokarzał na każdym kroku. Aż w końcu uwierzyła, że nie zasługuje na prawdziwą miłość, bo jest bezwartościowa i głupia. Nikt jej nigdy nie pokocha, gdyż nie jest tego warta. Połamał jej serce na milion drobnych kawałków. Ta miłość, taka nadzieja na samym początku, przyniosła wyłącznie cierpienie i to okropne uczucie, że jest nic nie warta.

Teraz potrzebuje kogoś, kto uleczy te rany. Kto ją zaakceptuje i będzie ją podziwiał. Kto jej powie, że jest wyjątkowa. Kto pokaże jej to światełko w ciemności.  Kto poskłada serce w jedną całość. Kto będzie zawsze przy niej, niezależnie od tego, jak bardzo ciemne chmury się nad nią zgromadzą.  Kogoś, dla kogo będzie najważniejsza. I jedyna. 

Na pewno nie jest jej potrzebny kolejny narcyz. Kto spotkał narcyza wie doskonale, że tej przygody nie warto powtarzać. Narcyz zniszczy Cię, jak wampir wypije z Ciebie wszystkie soki i odejdzie. W chwili kiedy zamknie za sobą drzwi przestaniesz dla niego istnieć.  Tylko Twoja poraniona dusza tak łatwo o nim nie zapomni.

MB

 

Lubisz ten materiał? Podziel się nim ze znajomymi:

Podobne artykuły

Odwiedź nas na Facebooku