// Miłość / Nie będę cię prosić, abyś mnie kochał.

Miłość

miłość, dlaczego mnie nie kocha
Nie będę cię prosić, abyś mnie kochał.

To dla mnie ciężkie. Proszenie cię i przekonywanie, że Ty i ja pasujemy do siebie i jesteśmy dla siebie stworzeni. Gdzieś w głębi mego serca czuję, że to nie Twoja bajka. Nie ma tu uczuć płynących od Ciebie. A ja nie jestem w stanie sprawić, abyś mnie kochał, jeśli mnie nie kochasz. Nie zmusisz swojego serca, aby czuło to, czego nie czuje. Może czekasz na wyzwanie, a może znajdujesz się w innym miejscu emocjonalnie i psychicznie.

Ja wiem, że to coś między nami jest, jest możliwe i jest czymś, co warto utrzymać.
W życiu kieruję się jedną zasadą: nie zakochuj się za szybko, bo spotka cię rozczarowanie. Życie jest za krótkie, aby dramatyzować i przeżywać rozczarowania, wylewać strumienie łez, obwiniać się, czekać. Moje serce jest już tym strasznie zmęczone. Nie będę Cię o nic prosić, bo to ja chcę być przez Ciebie proszona, noszona na rękach, traktowana jak bogini. Wiesz, że jestem otwarta i zawsze powiem Ci, co do Ciebie czuję, ale nie będę uparcie do Ciebie wracać, bo ciągle jesteś niegotowy. Czyniłam to wiele razy, ale zawsze kończyło się tak samo. Chemia pomiędzy nami nie zadziałała. Powoli poddaję się. Zaczynam wmawiać sobie, że Cię nie pragnę. Gdybym w końcu uwierzyła w to kłamstwo odzyskałabym wolność. A teraz jestem zniewolonym człowiekiem w każdej chwili myślącym o Tobie…. Jesteś obecny w każdej sekundzie mojego życia…. Nie mogę skoncentrować się zupełnie na niczym innym… Ty, Ty, Ty i to dobijające pytanie: Dlaczego mnie nie kochasz? Czy kiedyś to się zmieni???? Co miałabym zrobić, abyś mnie pokochał?

Mogę zapytać Cię, jak się czujesz. Jak Ci się wiedzie? Czy jesteś szczęśliwy. Mogę spróbować zapanować nad moim sercem. Ale nigdy nie poproszę Cię, abyś mnie kochał. Życie płata figle takim głupcom jak my. Zawsze wydaje nam się, że to, co mamy będzie trwać wiecznie. Osoba, która jest w naszym zasięgu będzie w nim zawsze. I żyjąc w tym przekonaniu szukamy czegoś lepszego, bardziej pociągającego, przy okazji raniąc tą drugą stronę… A przecież czasami to, czego szukamy znajduje się dokładnie w naszym zasięgu…. Na wyciągnięcie ręki.

Wydawałoby się, że jesteśmy wybrańcami losu. Nieprawda! Głupcy niepotrafiący wykorzystać swojej szansy. Rozmyślamy, jak to będzie z kimś innym. Potrzebujemy tego doświadczyć, aby potem gorzko zapłakać nad straconą szansą. Jesteśmy jak ćmy lecące do ognia, które i tak zginą. Ja to rozumiem, Ty jeszcze nie.

My musimy doświadczyć. Na własnej skórze. Przeżyć. W końcu jesteśmy wolnymi duszami…. Poszukiwaczami… Nie możemy sobie tego zabrać. Związek to oprócz pięknych chwil cierpienie, stracona energia, wyrzuty…
Nie mogę poprosić, abyś mnie kochał, ponieważ ja chcę innego rodzaju miłości. Ja chcę wolności, chcę abyś świadomie podjął decyzję, że chcesz być ze mną. I rozumiem Ciebie, że nie jesteś na to gotowy… Ironia losu, bo od Ciebie otrzymuję tą wolność.

Zanim Cię spotkałam nie wierzyłam w związek takiej dwójki jak nasza. Kiedy jesteśmy daleko od siebie również dopada mnie zwątpienie. Ale zaraz potem myślę, że możemy się odnaleźć, ale czeka nas olbrzymia praca. I musimy obydwoje tego chcieć. Nie będzie nam łatwo, ale nigdy nikomu nie jest łatwo. Związek to bezustanna praca.  Sinusoida z punktami -1, 0 i 1 kiedy jest dobrze. Praca każdego dnia. Twoja, moja i nasza wspólna. Ale możemy razem stawić temu czoła.
Wiem, że jeszcze nie jesteś gotowy… Wiem, że dając Ci tą wolność być może żegnam się z Tobą na zawsze… Zrozum mnie… Jestem za dumna, aby prosić, byś mnie kochał…

Kiedy się w końcu odnajdziemy będziemy wolni. Nie chcę oferować Ci mniej, niż na to obydwoje zasługujemy.  Nie chcę złamać moich zasad.

Wiem, że kiedy wrócisz będziesz gotowy i zostaniesz ze mną na zawsze. Jeśli nie wrócisz, widocznie nigdy mój nie byłeś…
Kiedy kogoś bardzo się kocha, trzeba dać mu tą wolność…. Wolność wyboru….

Mam nadzieję, że do mnie wrócisz i będziesz cały mój… Pamiętaj, czekam….

MB

Lubisz ten materiał? Podziel się nim ze znajomymi:

Podobne artykuły

Odwiedź nas na Facebooku